piątek, 17 stycznia 2014

Rozdział 2 Pozory mylą

                                                                    * Harry *

Siedząc z chłopakami w limuzynie , myślałem o brązowowłosej dziewczynie . Wydawało mi się że jest inna niż wszystkie , nie udaje kogoś kim naprawdę nie jest , jest taka prawdziwa . Wydawało mi się że spotkałem tą jedyną , z którą zostanę już do końca życia . Uśmiechałem się do szyby , nie wiem czemu . Liam spojrzał na mnie śmiejąc się , to naprawdę musiało wyglądać komicznie .
- Ktoś tu się zadłużył - krzyknął Niall śmiejąc się przez całą limuzynę .
- Noo , widać to gołym okiem . - wsparł go Louis , a reszta chłopaków się zaśmiała .
- Jesteście beznadziejni . - powiedziałem . Akurat limuzyna się zatrzymała , jako pierwszy wysiadłem . Wszedłem do mojego pokoju i położyłem się na łóżku . Byłem wykończony , codziennie w ruchu , prawie całą dobę . Nagle przypomniałem sobie o numerze do Summer , spojrzałem na nadgarstek . Ujrzałem jej numer , wziąłem telefon do ręki i zapisywałem cyfry . Kiedy już to zrobiłem , musiałem zapisać nazwę wyświetlaną , zdecydowałem się na Sum<3 .
Ciągle o niej myślę , i to stąd to serduszko obok imienia .
Wyobraziłem sobie naszą kolacje , droga restauracja , świece , dobre jedzenia , ją w pięknej sukience , wszystko idealne . Ciekawe jak naprawdę wyjdzie . Wstałem , i poszłem do salonu . Siedzieli tam Zayn i Louis , oglądając tam This is us . Nie ma to jak , oglądać film o sobie . Nie mam z nimi co robić .
- Wychodzę . - powiedziałem , szedłem przez park . Obok drzewa stał jakiś facet z budką z kwiatami . Kupie Summer bukiet , na pewno się ucieszy . Ruszyłem w stronę mężczyzny .
- Dzień dobry , wie pan jakie kwiaty lubią dziewczyny ? - zapytałem , naprawdę , nie wiem jakie .
- Hm , to zależy jaka dziewczyna .- powiedział z promiennym uśmiechem .
- Ciepła , miła , pogodna , zabawna , śliczna , mądra , wspaniała ... - mógłbym jej pozytywne cechy wymieniać jeszcze bardzo, bardzo długo, ale wydaje mi się że mężczyzna nie ma aż tyle czasu .
- Chyba najlepsze będą fioletowo białe róże . - mężczyzna podał mi właśnie takie kwiaty , wziąłem je do ręki i podziękowałem .
- Ile płace ?
- Jak dla pana to za darmo , widać że jest pan strasznie zakochany . - powiedział facet z uśmiechem na twarzy .
- Dziękuje . - ten mężczyzna to całkiem równy gość , jeszcze raz podziękowałem i odszedłem . W parku było już ciemno , w około tylko drzewa , ławki i ciemność , ani żywej duszy . Idąc pomyślałem znowu o Sum , nie mogę doczekać się tej randki . Będzie na pewno idealna , bo będzie Summer. Doszedłem do domu , chłopaki chyba już spali , jedyny Niall jadł coś przed telewizorem , jednak mnie nie zauważył , i na to liczyłem . Nie chciałem żeby dowiedzieli się o kwiatach i mojej kolacji . Nie zauważalny przeszłem przez salon i wszedłem do mojego pokoju , kwiaty położyłem w wazonie . Drugi raz byłem już bardzo zmęczony całym dniem . Położyłem się , i po pewnym czasie zasnąłem rozmarzony .

                                                                * Summer *

Stałam przed ogromnym lustrem w łazience , czesząc moje długie brązowe włosy . Nie mogłam się doczekać jutra , ta kolacja z Harry'm , mam nadzieje że będziemy się świetnie bawili . Poszłam do kuchni , tam dzwonił mój telefon , myślałam że to Styles który chce umówić się ze mną na kolacje . Ale to był numer kogoś , kogo znałam praktycznie całe życie , Make - mój dawny chłopak , za czasów liceum , dalej utrzymujemy kontakty i jesteśmy przyjaciółmi .
- Hej Make , co u ciebie ? Jak w Nowy'm Yorku ? - stąd właśnie pochodziłam .
- Świetnie , a jak w Londynie ?
- Cudownie . Może kiedyś wpadniesz ? - zapytałam .
- Jutro mam samolot . Niespodzianka . - słyszałam jego uradowany głos .
- Super , tak to super niespodzianka . - mówiłam , usłyszałam dzwonek do drzwi . - Make , potem oddzwonię . - wyłączyłam się . Ubrana w szare spodnie od piżamy , i czarno białą bluzkę w paski otworzyłam drzwi . Za nimi stał w samej osobie , Harry Styles . Ucieszyłam się na jego widok , i to bardzo . Zaspany powiedział .
- Cześć Summer , mogę wejść ? - zaśmiał się .
- Spałeś , i specjalnie tu dla mnie przyszłeś ? - zapytałam , aż się lekko zarumieniłam .
- Tak jakoś wyszło , twój numer mi się zmazał , i nie mogłem zadzwonić . - wydaje mi się że kłamał , ale trudno ja się ciesze że to zrobił .
- Zapraszam . A wogule skąd masz mój adres ? - zapytałam , kiedy przekroczył próg mojego domu .
- Jonatan . - wytłumaczył mi całą sprawę jednym słowem .
- Aha , chcesz coś do picia ? - zapytałam , Hazza usiadł na kanapie .
- Masz cole ? - zapytał śmiejąc się .
- Jasne , już daje . - poszłam do kuchni , nalałam mu coli i wróciłam . Cole położyłam na stoliku do kawy , on tylko na nią spojrzał . Potem jego wzrok powędrował na mnie .
- Opowiedz mi coś o sobie . - poprosił , z uroczym uśmieszkiem .
- Jestem z Nowego Yorku , mam 19 lat , przeprowadziłam się tu dla lepszego życia , i aby rozwijać karierę w modelingu . Mój ulubiony kolor to niebieski . Mam siostrę , która ma 3 lata . Jestem zabawna , przynajmniej tak myśle . Urodziłam się 14 czerwca . Wystarczy ? - zapytałam go , on wpatrywał się we mnie jakby zaczarowany . Lekko się zarumieniłam , kiedy Styles się otrząsnął , też się lekko zarumienił , nie dziwie się , wpatrywał się we mnie jak w obrazek .
- Ok , teraz moja kolej-powiedział .
-Nie musisz , wiem o tobie wszystko . - pochwaliłam się .
- Ach tak ? Zaraz sprawdzimy . Kiedy się urodziłem ?
- 1 luty , w Holmes Chapel , masz siostrę Gemma'e . Twój ulubiony kolor to pomarańczowy , masz 19 lat . Jesteś uroczy i zabawny . - powiedziałam , on był lekko zdumiony .
- Nie wyglądałaś na fankę One Direction .
- Pozory mylą . - zaśmiałam się .

______________________________________
Misiek Directioner :3
Oto rozdział 2 , miłego czytania
KOCHAMY WAS CZYTELNICY :**


niedziela, 12 stycznia 2014

Rozdział 1 Harry jestem

                                                                   * Summer *

Wchodząc do domu , zrzuciłam z siebie bluzę oraz buty . Byłam bardzo zmęczona , czasami te sesje mnie przerastają . Podeszłam do kanapy , położyłam się na niej , delikatnie układając swoją głowę na poduszce . Przykryłam się kocem , włączyłam telewizor . Jednak nie minęła minuta , a moje oczy niespodziewanie się zamknęły . Kiedy się obudziłam , była 3:00 rano . Wstałam z kanapy , zdjęłam z siebie ubrania . Do łazienki poszłam już w samej bieliźnie , nalałam wody do wanny . Czasami fajnie jest tak posiedzieć w nocy w wannie , odprężyć się i odpocząć . Weszłam do wanny , mój telefon włożyłam do kieszeni szlafroka , obok wanny . Właśnie w tej sekundzie , kiedy zaczęłam odpoczywać , zaczął dygotać . Ciekawe kto się ośmielił zadzwonić o 3:00 rano ?!
- Halo ?
- Cześć Summer , to ja , fotograf , chciałem powiedzieć ci że zamiast na 12:00 musisz przyjść na 8:00, przepraszam . - znowu ? mam tego dość ...
- Dobra będę , a czemu zmieniłeś godzinę ? - zapytałam speszona .
- To niespodzianka . Ucieszysz się . - powiedział śmiejąc się , mi nie było do śmiechu .
- Mam nadzieję , bo to że mam przyjść wcześnie to chyba nie jest ta niespodzianka , prawda ? - po moim fotografie można się wszystkiego spodziewać .
- Oczywiście że nie . - zaśmiał się znowu . - muszę już kończyć , do jutra .
Rozłączył się , wypuściłam wodę z wanny i ubrałam szlafrok . Weszłam do mojej sypialni , położyłam się na łóżku i zasnęłam .

                                                                 * Rano *

Obudziłam się , była już 7:00 , o cholera ... szybko zebrałam się i ubrałam , potem moim samochodem pojechałam w kierunku studia . Kiedy do niego weszłam zobaczyłam tam mojego fotografa , był wyraźnie czymś podekscytowany . Podeszłam do niego .
- Hej , co jest ? - uśmiechnęłam się .
- Możecie wyjść . - powiedział ucieszony , że już przyszłam . Zza ściany wyszło pięciu chłopaków , znałam ich to przecież One Direction . Ale o co mogło chodzić Jonatan'owi - bo tak nazywał się mój fotograf . Chłopcy zawołali do mnie .
- Cześć , miło nam cię poznać .
- Cześć , mi również . - byłam jeszcze zszokowana , ale bardzo podekscytowana .
- Dobra , Summer będziesz miała sesje właśnie z One Direction .
- O boże ... to świetnie , dziękuje . - uściskałam go , a on odwzajemnił uścisk . Weszliśmy na wielką sale , chłopcy zaczęli ją oglądać , a ja poszłam się przebrać do sesji . Kiedy wróciłam chłopcy od razu na mnie spojrzeli , chyba podobało im się jak wyglądam . Jeden z chłopaków zmierzył ku mnie, a potem zatrzymał się dokładnie na przeciwko,wyciągnął dłoń ja na nią spojrzałam, a potem w jego piękne zielone oczy .
 - Harry - powiedział do mnie z lekką chrypką w głosie .
- Summer- odpowiedziałam i uścisnęłam jego dłoń .
- Szybko zaczynamy sesje . - krzyknął Jonatan z aparatem w ręku . Doszliśmy tam , i zaczęliśmy sesje . Ogólnie to myślałam o niebieskich migdałach , albo raczej o brązowych lokach . Myślałam że gwiazdy są inne , takie rozpieszczone , złośliwe , i wogule . Chłopcy są inni , jedyni w swoim rodzaju , mili , uprzejmi , śmieszni , nie ocenia się książki po okładce . Nagle z opamiętania wyrwał mnie stojący obok Harry . Nawet nie zauważyłam kiedy tu podszedł .
- Harry , spróbuj ją objąć ! - kiedy Harry to zrobił , czułam się trochę nie komfortowo . Chłopak którego poznałam 1 godzinę temu , już mnie obejmuje . Nagle jego ręka , która znajdowała się na moich plecach , zaczęłam zjeżdżać na dół . Próbowałam się tym nie przejmować , po prostu , skoncentrować się na pracy . To nie możliwe , poznałam gwiazdy , robię sobie z nimi zdjęcia , i do tego mnie obmacywują , jak już mówiłam to jest nie możliwe , ale prawdziwe .
- Dobra świetnie , skończyliśmy - powiedział Jonatan , odkładając aparat . Nareszcie Harry wziął rękę , i mogłam zacząć swobodnie oddychać . Przeszłam do jadalni . Za mną wszedł Styles , chyba czegoś ode mnie chce .
- Ej , Sum , mam pytanie ... - zaczął nie pewnie .
- Słucham  - powiedziałam miło .
- Dasz się zaprosić na ... na kolecje - słodko że zapytał , właśnie na to liczyłam .
- Tak , pewnie - powiedziałam ucieszona propozycją . Nareszcie będe mogła gdzieś wyjść , odpocząć , rozluźnić się , i to z takim przystojnym chłopakiem jak Harry .
- Dasz mi numer swojego telefonu ? - nadstawił nadgarstek i podał i długopis , zaśmiałam się i napisałam tam numer . Harry z uśmiechem na twarzy wyszedł , pomyślałam że trzeba się nastawić na tą kolacje .

_____________________
Czelo <3
Oto pierwszy rozdział :)
Na dole jest ankieta , kliknijcie
odpowiedź według was ;*
Czytajcie i polecajcie , noi skomentujcie ,
to mnie inspirujsie :)

Misiek Directioner :3